kebaby

Kebab Szczecin. Poznaj najlepsze miejsca

Kiedy przyjechałem do Szczecina, nie spodziewałem się, że miasto skrywa tak wiele miejsc, w których kebab to prawdziwe dzieło sztuki kulinarnej. Wędrując ulicami, od zabytkowych kamienic po nowoczesne bulwary, postanowiłem spróbować jak najwięcej – od małych, rodzinnych barów po tętniące życiem lokale przy ruchliwych ulicach.


„U Haidera” Kebab

Spacerując Jagiellońską, wpadłem na „U Haidera” – niewielki lokal, który od progu wita zapachem pieczonego mięsa i świeżo wypiekanej bułki. Z zewnątrz niepozorny, w środku czuć, że każdy detal ma znaczenie. Haider sam dogląda rożna, kroi mięso cienkimi plasterkami, a potem z wprawą układa je w bułce lub tortilli. Spróbowałem wersji mieszanej – drobiowo-wołowej – z sosem czosnkowym i ostrym. Mięso było soczyste, o lekko dymnym aromacie, warzywa chrupiące, a pieczywo miękkie, lekko ciepłe. Przy stolikach siedzieli zarówno studenci, jak i starsze pary, a rozmowy mieszały się z dźwiękiem noży krojących mięso. To miejsce ma klimat – taki, do którego chce się wracać, bo wiesz, że dostaniesz to, czego oczekujesz: szczerość smaku i porządne porcje.

ALİ’S (ANTALYA) KEBAB

Na al. Wyzwolenia odkryłem ALİ’S (ANTALYA) KEBAB – lokal, który przenosi wprost do Turcji. Wnętrze ozdobione orientalnymi lampami, delikatne zapachy przypraw unoszą się w powietrzu, a zza lady słychać przyjazne „Merhaba!”. Zamówiłem kebab na talerzu – wołowina, ryż, sałatka i hummus. Wołowina miała intensywny smak, doprawiona mieszanką ziół, której aromat przypominał mi bazary w Stambule. Ryż był sypki, lekko maślany, a hummus kremowy i lekko cytrynowy. To miejsce, w którym jedzenie jest rytuałem, a każdy kęs opowiada historię.

Bafra Kebab

Podjeżdżając w okolice MediaMarkt na ul. Struga, nie sposób przeoczyć Bafra Kebab. Z zewnątrz wygląda jak klasyczny food courtowy punkt, ale już po pierwszym gryzie wiedziałem, że to coś więcej. Kebab w bułce XL, który zamówiłem, był wielkości małego bochenka chleba. Mięso soczyste, delikatnie przypieczone, a warzywa tak świeże, jakby dopiero co przywieziono je z targu. Ostry sos miał głębię – nie tylko pikantność, ale i aromat pieczonej papryki. To miejsce jest rajem dla głodomorów, a porcje mogą spokojnie wystarczyć na dwa posiłki.

Kingz Kebab 'N Grill – Mickiewicza

Na Mickiewicza trafiłem do Kingz Kebab 'N Grill – miejsca, które łączy street food z restauracyjną elegancją. Drewniane stoliki, industrialne lampy i zapach grilla unoszący się w powietrzu. Zamówiłem kebab z baraniną i grillowanymi warzywami – smak był obłędny. Baranina była miękka, soczysta, z lekko słodką nutą, a grillowane papryki i cukinia dodawały lekko dymnego posmaku. To lokal, w którym można spokojnie usiąść z przyjaciółmi, zamówić coś więcej niż kebab i spędzić miły wieczór.

Smak Kebab. JBM

Na ul. Klonowica odwiedziłem Smak Kebab. JBM – mały punkt, ale o wielkim sercu. Już po pierwszym kęsie kebaba z drobiem i sosem ziołowym wiedziałem, że tu chodzi o jakość, a nie ilość. Sos był lekko kwaskowy, świeży, mięso soczyste, a bułka chrupiąca. Właściciel zagadał, zapytał jak smakuje – i to jest właśnie ten rodzaj kontaktu, który sprawia, że czujesz się mile widziany.

Kingz Kebab 'N Grill – Wyszyńskiego

Drugi punkt Kingz na Wyszyńskiego jest bardziej dynamiczny – dużo osób zamawia na wynos, ale mimo ruchu obsługa działa jak w zegarku. Kebab wołowy z sosem BBQ był aromatyczny, a mięso idealnie komponowało się z lekko słodkawym sosem.

TakeOut® Kebab★Frytki★Vegan

Na Rapackiego znalazłem TakeOut® – kolorowy, nowoczesny lokal z ogromnym wyborem. Zamówiłem wegańską opcję z falafelem i hummusem – chrupiące kulki z ciecierzycy i kremowy hummus były świetnie doprawione. Idealne miejsce dla tych, którzy chcą spróbować czegoś innego niż klasyka.

NEFIS Kebab

NEFIS na Budziszyńskiej to lokal, w którym kebab jest traktowany z należytą powagą. Mięso z grilla miało intensywny aromat, a dodatek jalapeño nadawał mu charakteru. Porcja była na tyle duża, że wyszedłem najedzony do syta.

Chilli kebab and grill Ku Słońcu

Przy Ku Słońcu 7 trafiłem na Chilli kebab and grill – nazwa mówi sama za siebie. Sos chili, który tu podają, to ogień w czystej postaci, ale z wyczuwalną nutą pieczonej papryki. Mięso idealnie z nim współgra, a kapsalony są tu tak sycące, że trudno je skończyć.

Kebab „Na Wernyhory” Turecki

Na koniec moja wizyta w legendarnym Kebabie na Wernyhory. Ogromny wybór, błyskawiczna obsługa i porcje, które potrafią zaspokoić nawet wilczy apetyt. Kebab mieszany z sosem mieszanym to tutaj klasyk – mięso soczyste, warzywa świeże, a sosy w punkt. To miejsce, które trzeba odwiedzić, jeśli chce się poznać „klasycznego” ducha kebaba w Szczecinie.